Polskie kino – docenione!

Dziś przeglądałam internet w poszukiwaniu jakiegoś ciekawego filmu i co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło znalazłam „Cześć Tereska!” przetlumaczony na szwedzki „Hej Tereska!”

image
z szwedzkimi napisami poza tym jest oznaczony jako film który jest wart obejrzenia. Dostał ocenę 7.3/10 co jest na prawdę bardzo dobrą oceną! Pamietam, ze ja oglądałam ten film jak byłam dosyć mała i mama była bardzo temu przeciwna. Najprawdopodobniej czas na obejrzenie jeszcze raz tym razem bez nadzoru rodziców!
Kram!

Reklamy

Niedzielni spacer!

Dziś korzystajac z tego, ze słońce pokazało się na chwile wybrałam się na spacerek. Mnóstwo ludzi postanowiło zrobić to samo. Cóż nie często słońce wychodzi zza chmur o tej porze roku w Szwecji. Tak wiec załapałam troszkę promyków słonecznych i co najważniejsze cały dzień był dużo przyjemniejszy!
Szwecja jest niesamowicie ponura i szara jesienią…zima też ale wtedy przynajmńiej można się cieszyć śniegiem! Szczerze brakuje mi śniegu, pojawił się tylko na krótka chwilę jakiś czas temu…
Taki piękny zakątek znalazłam na spacerki…

image image image
Mam nadzieję, że Wasza niedziela minęła równie przyjemnie!
Kram!

Czas na zmiany!

Wreszcie na reszcie wszystko zaczyna się powoli uporządkowywać.
Odkąd się wyprowadziłam ciagle było coś do załatwienia poza tym musiałam podłączyć się do internetu i to zajęło niestety prawie miesiąc. Dostarczenie cholernego routera zajęło tak długo…ehh
Poza tym przygotowywałam się do matury z angielskiego rozszerzonej, która jakimś cudem zdałam! 👍
Teraz wifi jest, matura zdana jest tak wiec powracam do blogowania.
Poza tym zaszły pewne zmiany, które sprawiły, ze wreszcie czuje się sobą i jestem zadowolona 😃 mianowicie zmieniłam kolor włosów ha!

IMG_0103.JPG

Co myślicie?

W Stockholmie powoli zaczynają się pojawiać ozdoby świąteczne, powoli to może złe określenie hahaha 😉 wszędzie odczuwa się nadchodzące święta.
Kram! I do usłyszenia!

Jesienne przeziębienie …

Jesień a wraz z jesienią jak wiadomo przeziębienie. Ja jestem taka osobą, która stara się unikać antybiotyków jeśli tylko się da. Tak więc moje przeziębienie leczę grapefrutem, czosnkiem, herbatką z miodem, czosnkiem, chilli, grapefrutem i ipren.
image

image
Mam nadzieję, że wykuruję się szybko bo jest mnóstwo rzeczy, które muszę załatwić. Mianowicie kupić nowe firanki no i niezbędny ekspres do kawy.
Wyobraźcie sobie, ze przetrwałam 4 dni bez kawy?! Ale dosyć tych tortur, muszę kupić ekspres, no i telewizor by się też przydał. Tak więc nie mam czasu na chorowanie!
Mam nadzieję, że Wam się udaje uniknąć przeziębienia?
Kram!

Szalony piątek…

Wiosna wiosna wiosna ah to Ty! Męczący tydzień. Wczoraj wszyscy nauczyciele mieli dodatkowe kursy, więc cała szkoła była zamknięta, ale oczywiście jak zwykle znaleźli się rodzice, którzy potrzebowali opieki. Poinformowano mnie o 8 dzieciach, tak więc wszystko wydawało się piękne, dostałam do pomocy jednego chłopaka, który od czasu do czasu przychodzi na zastępstwa i jedną praktykantkę…niestety okazało się, że komunikacja pomiędzy naszym przedszkolem a szkoła podstawową, które mieszczą się w tym samym budynku nie działa tak jak powinna i zamiast 8 dzieci, miałam 11, dodatkowo 2 o których gdybym wiedziała wcześniej nie zgodziłabym się na podjęcie opieki nad dziećmi…wszystko jakoś z czasem się unormowało, ale kilku mężczyzn naprawiało coś w naszej sali gimnastycznej i weszli do pokoju do którego nie mieli pozwolenia na wejście…no i alarm zaczął wariować…dzieci się wystraszyly, ja akurat odgrzewałam lunch…jävlar! Co za dzień…podczas gdy alarm wariował jeden z tych Panów pracujących tam wpisał swój kod…który nie działał (bo Pan nie miał uprawnień…) w końcu ucichł, po 10 minutach zaczął znowu dzwonić…wtedy na szczęście udało mi się dobiec na miejsce pierwszej, wbić mój kod…wtedy wszystko ucichło…blah!
Po pracy poleciałam na siłownie, musiałam się rozładować…
Plecy i … Wiecie co nie wiem jak to się po polsku nazywa…(ale wstyd!) axlar? Shoulders? Myślę, że wiecie o co mi chodzi…w każdym bądź razie mam taką nadzieję…Haha! Aja w każdym bądź razie mam niesamowite zakwasy dzisiaj 😛
5 z polszczyzny na dziś…! (Zapadam się pod ziemie!)
Kram!

Proteindrink

Wreszcie dostałam, zamiast środy w czwartek ale cóż…ważne ze dotarł…
Myślałam, ze gruszkowo-waniliowy smak będzie dobry. Rozczarowalam się 😦
Ale wcisne go tak czy siak, najważniejsze są efekty po zażyciu. 😉
image
Wybierzcie inny smak, dobrze Wam radzę 😉
Kram!

Work that ass out! :D

Piękny wiosenny dzionek 😛
Była okazja wypróbowania nowych okularków…jak się prezentują? 😀
image
Poza tym zaczęłam ostro ćwiczyć, podzielę się troszkę schematem ćwiczeń. Myśle, ze jest na prawdę odpowiedni, oczywiście każdy musi dostosować schemat do siebie i swoich możliwości, ja jestem zadowolona gdyż ostatnio zabrałam się za najcięższe hantelki na damskiej siłowni (przeniosłam się do damskiej z ogólnej świadomych przyczyn)… Zastanawia mnie tylko co zrobię jak zabraknie mi kilogramów 😛 ni ale w każdym bądź razie wszystko jest super jeśli chodzi o mięśnie, muszę tylko dodać kilka dni ćwiczeń kondycyjnych…
Nie chce przecholowac, jakiś czas temu biegałam na siłownie codziennie i ćwiczyłam po dwie godzinny, skończyło się to tzw „muskelspänning” czyli napięciem mięśni, dostałam silne lekarstwa rozkurczowe itd…tak wiec teraz ćwiczę tylko godzinke, czasami 1,5 godzinki 3 razy w tygodniu. I baaaardzo mi to odpowiada!
We wtorek ćwiczę nogi…, w środę biceps i triceps, w czwartek (dziś) odpoczywam, w piątek plecy i brzuch… Sobota, niedziela i poniedziałek odpoczywam…
Zastanawiacie się dlaczego poniedziałek cóż może dlatego, że stereotypowo jak się coś zaczyna, robi się to od poniedziałku, ja robię na opak i zaczynam od wtorku 😛
Ale coś mi się zaczyna wydawać, ze mam jednak za dużo dni odpoczynku i chyba wciśne gdzieś ćwiczenia kondycyjne. Jeszcze nie zdecydowałam gdzie 😛
Dziś na obiadek bedą serca raków z ryżem i awokado… Mniam 😀
Jak idą Wam przygotowania ciałka do noszenia bikini? Working out?
Kram!

Poniedziałek

Måndag, monday, poniedziałek ehhh nic dodać nic ująć…hehe
W poniedziałki jeździmy z dziećmi na tzw. „Utflykt” czyli do lasu, parku, spacer itd. Całe szczęście, że dzisiaj na prawdę fajna pogoda…po powrocie lunch a po lunchu przerwa 😛 w sumie nie powinnam narzekać na poniedziałki, zaczynam pracę o 9:00 a kończę o 14 😛
A oto ja, typowa przedszkolanka z Kubeczkiem kawki 😛
image
Miłego rozpoczęcia tygodnia!
Kram!

Śniadanie przyjemność…

Dzień rozpoczęłam od napoju proteinowego, i jogurtu z owocami.
Pychotka! Biorąc pod uwagę to, ze większość jogurtów zawiera niesamowita ilośc tłuszczu a jeśli ilośc tłuszczu jest zmniejszona to znowu ilośc curku jest zwiększona, ostatnio podczas zakupów postanowiłam znaleźć coś co będzie miało wszystkiego tyle ile powinno i znalazłam 😀
Tak wiec jogurcik ząwiera 4g białek, 5,5g cukru i 3,5g tłuszczu w 100g produktu. Dokładnie tego szukałam!
Tak wiec jogurcik, truskawki (zawierają żelazo) i jagody ( zawierają antyoksydanty).
Pycha! Polecam! Wszystkie produkty, które pokazuje na zdjęciu można zakupić w sklepie ICA.
image
Rezultat końcowy…pycha!
image
Pozostaje mi tylko życzyć Wam „smacznego”!
Kram!